![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Na ratunek zabytkomMgła wodna jest dziś najskuteczniejszym środkiem stosowanym do gaszenia pożarów w obiektach drewnianych![]() Przeprowadzone w Wieliczce próby potwierdziły wysoką skuteczność systemu gaśniczego FOG Niewiele krajów może poszczycić się tyloma zabytkami architektury drewnianej, co Polska. Zwłaszcza w naszym regionie, mimo zniszczeń, jakich dokonały wojenne kataklizmy i miniona epoka, w której fascynowano się budownictwem z betonu, przetrwało wiele wspaniałych, unikatowych domów, wielowiekowych kościołów, domów, karczm, a nawet obiektów obronnych.
Najbardziej znane przypomina wydana niedawno, nakładem krakowskiego Urzędu Marszałkowskiego, płyta CD "Szlak architektury drewnianej". Naglącą konieczność ochrony starych budowli drewnianych uzmysłowiły wszystkim tragiczne pożary, w wyniku których spłonęły piękne zabytkowe kościółki - Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski na Woli Justowskiej w Krakowie i św. Bartłomieja w Zbyszycach. Czy można jednak skutecznie chronić stare obiekty przed żywiołem, który potrafi spopielić drewno w kilkanaście minut?
W Krakowie do zainteresowania się tym zagadnieniem nakłonił p. Józefa Seweryna, który ma za sobą wieloletnie doświadczenie w branży pożarniczej, ks. Lucjan Łukasiewicz, rektor kościoła św. Sebastiana. Wielicka świątynia należy do najwyższej klasy zabytków w Małopolsce. Znajdują się w nim m.in. znakomite obrazy tablicowe i witraże, a także piękne polichromie wykonane przez Włodzimierza Tetmajera. Trudno się dziwić, że troska o ten obiekt spędzała spokojny sen z powiek księdza rektora.
Przez wieki do gaszenia pożarów wykorzystywano wodę. Rozwój techniki spowodował, że dzisiaj nie w każdych warunkach może być ona wykorzystana jako środek gaśniczy. - "Wodę możemy stosować do gaszenia pożarów z tzw. grupy A, do której należą tzw. ciała stałe: węgiel, drewno, papier, słoma czy zboża" - stwierdzają fachowcy ze Stowarzysznia Inżynierów i Techników Pożarnictwa.
Gaszenie wodą pożarów cieczy palnych, kwasów czy gazów palnych byłoby samobójstwem. - Użycie do gaszenia wody, której kapitalnymi cechami są dobre właściwości chłodzące, strumieniem tzw. prądu zwartego powoduje jednak bardzo duże straty - stwierdza Józef Seweryn. Strumień ten można co prawda kierować na znaczną odległość, jednak - co wykazały badania - aż 90 proc. tej wody jest całkowicie bezużyteczne, niszcząc przy okazji wyposażenie obiektu. Praktyka pożarnicza pokazuje, że najskuteczniejszym środkiem gaśniczym w takich sytuacjach jest mgła wodna. Z powodzeniem wykorzystują ją Norwegowie, w których kraju znajduje się wiele cennych obiektów z drewna, strzegający jednak bardzo pilnie tajemnic stosowanej technologii.
Dziesięciokrotnie większy efekt gaśniczyPrace nad wykorzystaniem mgły, jako czynnika gaśniczego, rozpoczęły się w krakowskiej firmie SUPO Cerber, kierowanej przez mgr. inż. Józefa Seweryna, przed niespełna dwoma laty. Z przeprowadzonych badań wynika, że po rozpylaniu wody do cząsteczek o wymiarach od 10 do 400 mikronów można uzyskać aż dziesięciokrotnie większy efekt gaśniczy niż przy zastosowaniu konwencjonalnych zraszaczy, nie mówiąc już o wodzie wydobywającej się wprost z węża gaśniczego.
![]() Wykonana w skali 1:10 makieta kościoła przetrwała wiele prób ogniowych. Na zdjęciu inż. Józef Seweryn Woda w postaci mgły zwiększa aż 1700-krotnie (!) swą objętość, dzięki czemu może być przechowywana w stosunkowo niewielkich zbiornikach i jednocześnie bardzo szybko odparowuje w obrębie pożaru, co powoduje ograniczenia strat pożarowych do minimum. - Metoda ta charakteryzuje się bardzo szybkim schładzaniem palącego się materiału, drastycznie ogranicza dostęp tlenu do źródła ognia i tzw. promienne przenikanie ciepła oraz redukuje ilość produktów spalania, w tym wydzielanego dymu - podkreśla inż. Józef Seweryn. Opracowany w Krakowie system gaśniczy został opatentowany pod nazwę FOG, wywodzącą się od angielskiego słowa "mgła". Prezentowany na publicznych pokazach bardzo szybko zyskał uznanie wśród fachowców z branży pożarniczej. Zainteresowali się nim również przedstawiciele władz samorządowych oraz Kościoła. Do celów prezentacyjnych służy wykonana w skali 1:10 makieta kościoła z Woli Justowskiej, w której wybuchające płomienie FOG likwiduje w kilkadziesiąt sekund. Wysoka skuteczność systemu została wysoko oceniona m.in. przez jurorów ubiegłorocznych Targów SacroExpo w Kielcach, gdzie został on uhonorowany złotym medalem oraz na Targach Pożarniczych EDURA w Częstochowie.
Próba wypadła bezbłędnieOpowiadana tu historia znalazła szczęśliwe zakończenie w miejscu, w którym się rozpoczęła. System FOG został bowiem zainstalowany w kościele św. Sebastiana. - Inżynier Seweryn uczynił to nieodpłatnie, za co jesteśmy mu głęboko wdzięczni, gdyż brakowało nam środków na taką inwestycję, a czas naglił - podkreślał podczas przeprowadzonej w Wieliczce próby sprawności systemu ks. Łukasiewicz.
Próba wypadła bezbłędnie. Pod wrażeniem pokazu jest również st. brygadier inż. Seweryn Dyja, wojewódzki komendant Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie. - System zadziałał rewelacyjnie i stanowi przykład bardzo dobrego rozwiązania, które zostało zaprojektowane i wykonane w Polsce. Uważam, że każdy z tych bardzo cennych drewnianych obiektów musi być wyposażony w stałe urządzenia gaśnicze, zdolne do zadziałania natychmiast. Specyfika budowli drewnianych jest taka, że jednostki straży mają bardzo niewiele czasu na dotarcie na miejsce pożaru. Dodatkową zaletą systemu FOG jest włączenie go, za pośrednictwem telefonii komórkowej, w system monitoringu Państwowej Straży Pożarnej. Informacja o pożarze dociera do nas z chwilą zadziałania automatyki systemu.
FOG jest w pełni autonomiczny i, co bardzo ważne, nie wykorzystuje prądu elektrycznego, jako źródła energii. Kluczowe znaczenie dla efektywnego działania ma system detekcji, które tworzą dwa ciągi rurek z PCV wypełnionych azotem. Przetopienie pod wpływem podwyższonej temperatury obu rurek powoduje wyparcie i rozpylenie pod ciśnieniem 4-10 atmosfer, za pośrednictwm specjalnych dysz wody, którą dla dodatkowego wzmocnienia efektu gaśniczego wzbogaca się nowoczesnymi środkami pianotwórczymi.
W Wieliczce woda jest gromadzona w czterech stalowych zbiornikach o łącznej pojemności 2 metrów szściennych usytuowanych w żelbetowej komorze, zlokalizowanej na głębokości 2,7 m, co powinno zapobiec jej zamarzaniu. - Pożary w tego typu obiektach najczęściej rozwijają się na zewnątrz, w związku z czym systemy wykrywcze nie reagują w porę na zaistniałe zagrożenie - akcentuje Józef Seweryn. Nasz system wolny jest od tego typu wad, gdyż działa równie skutecznie wewnątrz, jak i na zewnątrz budowli. Istotne znaczenie ma również czas, który nie przekracza kilku minut od wybuchu pożaru do jego rozwinięcia. Zastosowany system pozwala straży, po dotarciu na miejsce pożaru, podjąć wszelkie dalsze niezbędne działania. FOG zyskał również uznanie w kręgach Komitetu Badań Naukowych i dzisiaj część badań nad jego rozwojem dofinansowywana jest przez organizację NOT.
JANUSZ MICHALCZAK |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||